ZAMIAST WSTĘPU
Dlaczego stworzyłem tę stronę? A no wynika to z moich zainteresowań, hobby i pasji. Zawsze interesowały mnie przedmioty ścisłe, głównie fizyka, matematyka, a później informatyka. Jestem absolwentem Wydziału Elektrycznego Politechniki Gdańskiej. No i tutaj od razu taka dość istotna uwaga. Proszę nie kojarzyć mnie z mgr inż. elektrykiem, chociaż taki tytuł posiadam na dyplomie ukończenia studiów. Kończyłem specjalność Automatyka ze specjalizacją Technika Systemów Przemysłowych co można by dzisiaj przetłumaczyć na ICS (Industrial Control Systems). Krótko pisząc, przez większą część studiów zajmowałem się metodami sterowania obiektami przemysłowymi, które to nierozłącznie związane są z systemami komputerowymi, chociaż zastosowanie mikrokomputerów do sterowania procesami technologicznymi było wtedy w Polsce stosunkowo niewielkie. Gdybym był elektrykiem, to pewnie teraz więcej czasu spędzałbym przy kablach, a nie z laptopem.
To przywiązanie do techniki komputerowej, zaszczepione na studiach, zostało mi do dzisiaj. Teraz tak hobbystycznie zajmuję "studiowaniem" HTML, CSS, JavaScript, PHP, Python i związanych z tym tzw. frameworki . Nie ukrywam również, że przy budowaniu strony korzystałem z pewnych gotowych szablonów, fragmentów kodów i pomocy sztucznej inteligencji. Zdaję sobie sprawę, że to co tworzę, nie jest profesjonalne, bo nie jestem zawodowym programistą, no ale coś po mnie jednak zostaje. To coś, czyli tę moją stronę www dzielę na dwie, a nawet trzy części. Ta pierwsza ma w dużej mierze charakter prywatny, bo Magda to moja córka, a Tomek i Abby to syn i synowa, a dalej to moi przesympatyczni znajomi z naszych wspólnych wycieczek.
Część trzecia to fizyka:¹
-prosta (przebiegi sinus, cosinus)²
-trudniejsza (szczególna teoria względności Einsteina na przykładzie paradoksu bliżniąt)³
-najtrudniejsza (fizyka kwantowa na przykładzie zjawiska tunelowania)⁴
Następna moja pasja to systemy mikrokomputerowe. Posiadam mikrokontroler Raspbery PI i też (znowu oczywiście hobbystycznie),
buduję proste układy sterowania np. silnikami i automatycznej kontroli, odczytu np. temperatury, ciśnienia itp.
Jednakże w ostatnim roku załapałem lekkiego "świra" związanego z dronami. W związku z tym mikrokontroler odłożyłem na bok i
jak tylko pogoda pozwala to latam nim robiąc zdjęcia i filmy video, które zresztą można znaleźć na tejże stronie.
No i tak od czasu do czasu uczę się języka angielskiego. Cięzko to mi jednak idzie, bo chyba nie mam specjalnych zdolności do nauki języków obcych.
Tak na koniec to dodam jeszcze, że bardzo lubię turystykę górską, w szczególności Tatry i Bieszczady, oraz sport, teraz już niestety tylko kibicowsko (tak szybko mijają lata).
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
¹ Jesli ktoś jest zainteresowany tą moją fizyką to radziłbym oglądać to na laptopie, a nie na smartfonie.
² To chyba było przerabiane w szkole średniej.
³ Paradoks bliźniąt to słynny eksperyment myślowy ze Szczególnej Teorii Względności (STW) Einsteina, który udowadnia, że czas nie jest stały, lecz płynie wolniej dla obiektów poruszających się z ogromnymi prędkościami. Sytuacja wyjściowa: Jeden z braci zostaje na Ziemi, a drugi wyrusza w podróż kosmiczną rakietą poruszającą się z prędkością bliską prędkości światła. Efekt spotkania: Zgodnie z dylatacją czasu, dla brata-kosmonauty czas płynie znacznie wolniej. Kiedy po latach wraca on na Ziemię, okazuje się, że jest dużo młodszy od swojego brata, który został w domu.O jaki czas młodszy? A to zależy od czasu lotu i jego prędkości. Zjawisko to zostało udowodnione naukowo przy użyciu precyzyjnych zegarów atomowych oraz w ramach eksperymentów genetycznych.
⁴ Wyobraź sobie, że rzucasz gumową piłką w betonową ścianę. Rzucasz raz, drugi, dziesiąty – piłka zawsze się odbija To jest nasz codzienny świat. Ale w świecie atomów rządzą inne zasady. Elektron to taka mała piłeczka, która nie jest idealnie twarda, tylko trochę... 'rozmyta', jak kłębek pary wodnej. Jeśli ten elektroniczny kłębek będzie rzucał się w ścianę miliardy razy, to za którymś razem, czystym przypadkiem, nie odbije się, tylko przeciśnie się przez mikroskopijne pory w ścianie i pojawi po drugiej stronie. Ściana nadal stoi, piłka jest cała, ale nagle znalazła się za przeszkodą. To nie jest żadna "czarna magia". Zjawisko to jest wykorzystywane przez pamięć flash (pendrive'y): Dane są zapisywane i kasowane dzięki elektronom, które tunelują przez specjalne warstwy izolacyjne.